IPM Essen 2024 co nowego w ogrodnictwie i florystyce

Międzynarodowe Targi Roślin IPM ESSEN świętowały w tym roku swoje 40 lecie.

Tegoroczne targi odwiedziło około 36 000 gości branżowych, aby zapoznać się z innowacjami w obszarach roślin, technologii, florystyki i prezentowanego sprzętu przez 1403 wystawiające się firmy z 43 krajów. Nie ma drugiego takiego miejsca w Europie, gdzie w jednym miejscu i czasie zbierają się najważniejsi reprezentanci branży ogrodniczej i florystycznej.

To właśnie w Essen prezentowane są szerokiej publiczności najnowsze odmiany roślin nowe trendy w florystyce.

Tu odbywają się ważne branżowe konferencje, sympozja i prywatne rozmowy. Targi w Essen to zaledwie 1,5h lotu z Polski, a naprawdę warto raz na kilka edycji odwiedzić tę imprezę.

Całe targi to ponad 8 hal, z czego 7 zajmowała branża ogrodnicza. Szkółkarze, hodowcy roślin i kwiatów, producenci sprzętu do produkcji roślin, pakowania, transportu, dostawcy roślin, fachowa prasa. Oraz towar: drzewa, krzewy byliny rośliny doniczkowe i piękne kwiaty do nasadzeń w ogrodach i na tarasy na południu i północy Europy.

16 stanowisk narodowych w tym ciekawa wystawa z Polski.

Do tego będę wracał w kolejnym artykule.

Jestem jednak florystą, więc część florystyczna była głównym celem mojej wyprawy.
I nie zawiodłem się:  dwie hale pełne kwiatów i roślin. Piękne kompozycje autorstwa najlepszych europejskich mistrzów florystyki czy młodych niemieckich florystek i florystów.

Zapach, kolor forma, kształt nie chcę używać górnolotnych słów, bo warto każdy z nas zawodowych florystów powinni tam chociaż raz odwiedzić to miejsce. Porównanie z Targami w Poznaniu nie ma co porównywać.

Niemieckie szkolnictwo florystyczne jest na wyjątkowo wysokim poziomie, dlatego wspaniale było patrzeć na młodych utalentowanych niemieckich florystów. Umieli pięknie dobrać rośliny i niesamowicie zestawiali różne techniki ze sobą. We wszystkich pracach florystek i florystów dominowała natura, ekologia oraz….kolor!

Pokazy florystyczne na tegorocznych targach były niesamowicie energetyczne, floryści zaprezentowali niesamowite umiejętności. Wykorzystali naturalny przebieg lini roślin a użyte konstrukcje po prostu zachwycały.

Pięknie prezentowały się stoiska szkół florystycznych i magazynów florystycznych czy organizacji takich jak Blooms czy Floos.

Podobnie jak na targach w Polsce prezentowano kwiatomaty. Ja jako florysta nie jestem jednak ich zwolennikiem. Szczególnie zwróciłem uwagę na stoiska firm oferujących gotowe bukiety sieciom handlowym. Bardzo ładne, kolorowe, pięknie zapakowane, przyciągające wzrok.

Targi to też spotkania i rozmowy z koleżankami i kolegami z branży- doświadczenie, które pozwala oderwać się od codzienności i zanurzyć w świecie technik florystycznych. Dla mnie bezcenne były spotkania z europejskimi dziennikarzami florystycznymi od których wiele się nauczyłem. Miło było mi również słyszeć, że nasz portal jest już dość dobrze znany w Europie.

Florystyczne jak u Hitchcockoka zaczęło się od małego trzęsienia ziemi, a potem było tylko ciekawiej. Relacje na żywo dostępne są na naszym profilu floraplus na fb i Instagramie 

A teraz niech przemówią do Was obrazy!

Na koniec moja rada: wybierając się na IPM Essen warto polecić z Pyrzowic do Dortmundu. Loty można znaleźć nawet za 180 zł w obie strony. W tej cenie nie ma co się zastanawiać czy warto, tylko już zacząć planować wyjazd.

Zdjęcia: Michał Bursig