IPM Essen 2020 pod znakiem EuropaCup 2020 – Rozdział 1.

Kto z branży florystycznej nie słyszał o odbywających się co roku w styczniu targach IPM Essen?  Ręka do góry. Tak właśnie myślałem.

Rok ten, (przypomnę, że  mamy już 2020) był wyjątkowy. Dlaczego spytacie? Chyba zbędne są moje wyjaśnienia. Tak licznego „najazdu” Polaków pod egidą SFP jeszcze w tym miejscu nie widzieli. Na każdym kroku, spotkać można było osoby z plakietką EuropaCup 2020,      5-7.06.2020 Poland. Ten charakterystyczny znak z delikatną grafiką, zauważyć można było nie  tylko wśród licznego przedstawicielstwa polskich florystów, przybyłych z każdego zakątka Polski, lecz również  wśród topowych florystów z Europy, którzy na każdym kroku i nadarzającej się okazji, przypominali i zachęcali do przybycia na te ważne wydarzenie florystyczne.  Te, co cztery lata odbywające się Mistrzostwa Europy we florystyce, po raz pierwszy w historii będą zorganizowane  na terenie Polski w Katowicach. Ostatnie mistrzostwa odbyły się we Włoszech w Genui, w których to Polska reprezentowana przez  Tomasza Maxa Kuczyńskiego,  zajęła czwarte miejsce.  Tak wielkie przedsięwzięcie organizacyjno-logistyczne, wymaga wielkiej, skoordynowanej na wielu frontach kampanii informacyjnej. Biorąc pod uwagę, że targi IPM Essen ściągają wystawców i florystów prawie z każdego zakątka świata, chyba nie było lepszego miejsca na  propagowanie tego wydarzenia. Przemierzając hale targowe, natknąć się było można na grupę florystów z ramką Instagrama, oczywiście z logo EuropaCup 2020,  zachęcających do zrobienia sobie wspólnego zdjęcia, które to również, powiem bez przesady, obiegło już całą Europę jak nie cały świat.

[ngg src=”galleries” ids=”9″ display=”basic_thumbnail” thumbnail_crop=”0″]

 Kolejną inicjatywą, również wyjątkową było stoisko, promujące to wydarzenie, wykonane przez polskich florystów. Dlaczego wyjątkowe spytacie, skoro stoisk było około 1500? Ponieważ było umiejscowione w hali 1A, dedykowanej florystyce oraz miejscu, w którym na okrągłej scenie  obywały się pokazy na żywo oraz bitwy florystyczne.  Każdego dnia, miejsce to skupiało uwagę, europejskiej rodziny florystycznej, gdyż na jej deskach obserwować można było mistrzów florystycznych przy pracy. Z proponowanych  tematów takich jak  „Passion, Flowers and Perfomance – Famous International  designer live on stage” czy The crafter’s secret – International design at its best”,  a także „Flower Battle 2020 – flowers, fun & action”, każdy, nawet najbardziej wymagający widz mógł wybrać coś dla siebie.  W trakcie pokazów, trudno było nie zauważyć  polskiego stoiska promującego europejskie mistrzostwa florystyczne.

[ngg src=”galleries” ids=”10″ display=”basic_thumbnail” thumbnail_crop=”0″]

A na scenie pojawiały się znane wielkie nazwiska osób,  zrzeszonych we  Floral Fundamentalist czy Floos, a mianowicie Ahti Lyra, Frederic Dupre, Gabor Nagy, Hans Zijstra, Ivan Bergh, Jürgen Herold, Nicu Bocancea, Pirjo Koppi, Roman Steinhauer, Stefan Van Berlo, Timo Bolte i wielu innych.  Trochę zabrakło mi wielkich rodzimych nazwisk, (a przecież mamy ich wiele), które podczas pokazów, również mogłyby stać się ambasadorami tego bezprecedensowego wydarzenia. Całość prowadzona przez fenomenalnych konferansjerów m.in. (niezastąpioną Alison Bradley),  którzy prowadzili  pokazy dowcipnie i  z uśmiechem, omawiali prace, wciągając w dyskusję widownię. Przy dźwiękach muzyki, w trakcie trwającej na scenie zabawy  można było poczuć magię kwiatów i tego miejsca,  które nie byłoby nim bez florystów.

W tym miejscu zakończę pierwszą relację z targów. Gratuluję, że dotarliście aż do tego miejsca. Trochę się rozpisałem.

Zapraszam na kolejną odsłonę, w której napiszę o  polskim udziale w bitwie florystycznej organizowanej przez firmę Oasis,  a także o tym, co przykuło naszą uwagę. Tak naszą, ponieważ na targi pojechała silna ekipa prasowa naszego portalu.

[ngg src=”galleries” ids=”11″ display=”basic_thumbnail” thumbnail_crop=”0″]